Różańcowe Rozmyślania… (9)

Przez cały październik na antenie RN nowa audycja „Różańcowe Rozmyślania.” Autor: o. dr Mirosław M. Adaszkiewicz; czyta: Paulina Wysocka. Godzina emisji – 12:05, bezpośrednio po modlitwie Anioł Pański. Różańcowe rozmyślania będą regularnie publikowane także na naszej stronie:

ODMAWIAJCIE RÓŻANIEC!

Odmawiając Różaniec św. oddychamy powietrzem niebieskim, wymawiamy najświętsze imiona Jezusa i Maryi. Różaniec jest rzeczą świętą, jest modlitwą piękną, jest skuteczną modlitwą za żywych i umarłych. Kto dobrze odmawia Różaniec, ten dobrze żyje i staje się świętym. Odmawianie Różańca, to niby podróż po tych miejscach uświęconych, nauką i pracą i Krwią Zbawiciela naszego. Modlitwa ta ożywia życie chrześcijańskie, pomnaża wiarę. Od ołtarzy Maryi musimy odejść lepsi. Nasze serca z każdym dniem winny stać się piękniejsze i podobniejsze do Serca Maryi. Tylko ten, kto Ją czci i miłuje na ziemi, może być pewnym, że o nim nie zapomni po śmierci. Ten, kto wiernym był Maryi naśladowcą i we wszystkim stawał się swej Matce niebieskiej podobać; doświadczy na sobie, jak pamięta Maryja wszystko, cokolwiek dla Niej się uczyniło. Różaniec jest tak potężną modlitwą, gdyż jest kontemplacją życia Pana Jezusa i Matki Bożej, czyli modlitwą ewangeliczną.

Potęga tej modlitwy także tkwi w tym, że jest to modlitwa Maryjna, tak bardzo związana z Matką Najświętszą. To Maryja nam ją poleciła odmawiać w Fatimie, Lourdes, Gietrzwałdzie i w innych miejscach objawień. Bł. Alan wyznał, że jeśli chce sprawdzić, czy jakaś osoba ma ducha Bożego pyta ją, czy lubi odmawiać „Zdrowaś Maryjo” i Różaniec. Ten Święty czciciel Maryi zaznacza, że Zdrowaś Maryjo – to rosa niebieska przenikająca ziemię tzn. duszę, żeby wydała owoc w swoim czasie; dusza, która nie bywa zraszana tą modlitwą, tą rosą niebieską, nie przynosi owocu, rodzi tylko ciernie i osty, i bliska jest potępienia. Św. Ludwik Grignion de Montfort pisze o wielkości tej modlitwy: „ Moje <Zdrowaś Maryjo>, mój Różaniec jest modlitwą i niezawodną próbą przy pomocy której mogę odróżnić tych, co są prowadzeni przez Ducha Bożego od tych, którzy są zwodzeni przez diabła.”

Nie zamykajmy uszu na to pukanie Matki Bożej do naszych serc. Gdzie miłość Maryi zakwitnie w sercu, tam nie ma miejsca na umiłowanie grzeszne, tam cnota najlepszy dla siebie znajdzie grunt, pierzcha szatan, topnieją lody grzechu. Ilekroć stanie przed wami lub waszymi dziećmi wybór drogi życia, idźcie do stóp Matki Bożej. Nie inaczej jak po rozmowie z Najświętszą Dziewicą wybierajcie sobie życia drogę, a na pewno mniej będzie w życiu waszym łez, mniej nieszczęść, zawodów i rozczarowań, a więcej błogosławieństwa Bożego i prawdziwego szczęścia. Kto więc pragnie owocu, musi iść do drzewa – kto pragnie Jezusa, musi iść do Maryi. Św. Efrem nazywa nabożeństwo do Maryi kartą bezpieczeństwa, chroniącą nas od piekła. Pewnemu świętemu słudze Maryi, gdy trwał na modlitwie trapiony pokusami zmysłowymi, szeptał szatan: „Zaprzestań tego nabożeństwa do Maryi, a ja zaprzestanę cię kusić”. Bądźmy więc z Maryją.


Różańcowe Rozmyślania… (1)
Różańcowe Rozmyślania… (2)
Różańcowe Rozmyślania… (3)
Różańcowe Rozmyślania… (4)
Różańcowe Rozmyślania… (5)
Różańcowe Rozmyślania… (6)
Różańcowe Rozmyślania… (7)
Różańcowe Rozmyślania… (8)