play_arrow

keyboard_arrow_right

Listeners:

Top listeners:

skip_previous skip_next
00:00 00:00
chevron_left
volume_up
  • cover play_arrow

    Radio Niepokalanów Z Niepokalanowa, jak chciał św. Maksymilian

  • cover play_arrow

    1 kwietnia 2022 – co dziś na antenie? Radio Niepokalanów

Aktualności

Nie ma, jak u Mamy: Ciekawostki różańcowe

today2026-10-09

Tło

„Nie ma, jak u Mamy” to nasz radiowy cotygodniowy cykl internetowy, w którym pragniemy przybliżać Matkę Bożą. Jej życie, Jej skuteczne wstawiennictwo, Jej „obecność” w życiu świętych, modlitwy do Maryi, miejsca Jej kultu, a także wizerunki Matki Bożej. Może na wzór św. Maksymiliana, który, jak napisał o. Roman Soczewka – „lubił soboty i radością z tego dnia dzielił się ze współbraćmi zakonnymi, wygłaszając im pogadanki lub konferencje o Matce Bożej Niepokalanej.”

Dziś kilka ciekawostek różańcowych.

b-Rose, czyli różaniec dla cyklistów

„Jedziesz na rowerze i chcesz odmówić różaniec ? Do tej pory nie było to wcale takie łatwe. Różaniec w formie obrączki słabo się sprawdza. Klasyczny też nie za bardzo. Sznur różańca może się wkręcić w szprychy lub w… dźwignię hamulca. To drugie przydarzyło się w 2014 r. warszawskiemu fizykowi i inżynierowi Franciszkowi Rakowskiemu. Mężczyzna nie mógł zahamować i o mało co nie spowodował kolizji. Podczas dalszej drogi zaczął kombinować, jak rozwiązać ten problem. Wymyślił b-Rose – niezwykły… różaniec rowerowy.

Urządzenie zaprojektowane przez przyjaciela inżyniera Jana Buczka, absolwenta wzornictwa przemysłowego na ASP, nie jest zbyt skomplikowane. Przypomina dzwonek rowerowy.

Montuje się go na kierownicy. Podczas jazdy rowerzysta przekręca kciukiem górną, ruchomą tarczę z paciorkami, odliczając kolejne „zdrowaśki”; obrócony krzyżyk oznacza zakończoną dziesiątkę.

Urządzenie jest bezpieczne, a przesuwanie paciorków i modlenie się nie rozprasza zbytnio naszej uwagi. Rozważniej jednak używać b-Rose’a na trasach w miarę spokojnych, a nie wtedy, kiedy poruszamy się zatłoczoną miejską ulicą.”

/„Różaniec dla cyklistów” hb – „Dobre Nowiny” nr 6(49)/2019/.

Elektroniczny różaniec

Włoska firma… pokazała na targach Sacro Expo elektroniczny różaniec, który cieszył się bardzo dużym zainteresowaniem. Nie paciorki, ale kolorowe pudełeczko, z którego wydobywa się miły żeński głos, nagrany w profesjonalnym studiu. Głos mówi tajemnice różańca w różnych językach: włoskim, angielskim, francuskim, hiszpańskim i łacińskim, a także polskim. Na każdym pudełeczku jest obrazek. Różańca można słuchać w słuchawkach lub z głośnika. Posiada wewnętrzną pamięć. Kosztuje 40 euro.

/http://www.fronda.pl/a/elektroniczny-rozaniec,12939.html/

SanTO nie do tańca – do Różańca

„SanTO to modlitewny… robot. Z pomocą 15 współpracowników „zmajstrował” go Gabriele Trovato – naukowiec z Uniwersytetu Waseda w Japonii i Papieskiego Uniwersytetu Katolickiego w Peru. Robot został zaprojektowany z myślą o osobach starszych i samotnych, pacjentach szpitali i chorych, którzy nie są już w stanie chodzić do kościoła. Ma być ich towarzyszem modlitwy, a zdaniem prof.Trovato, może być również wykorzystany do katechezy.

W wersji prototypowej SanTO reaguje na ludzki głos i rozmawia ze swoim właścicielem, odtwarza fragmenty Pisma Świętego, opowiada o świętych na dany dzień i – co najważniejsze – potrafi się modlić wieloma zapisanymi w pamięci modlitwami. Można zatem zaprosić SanTO do wspólnego odmawiania Różańca lub koronki. W planach jest „spersonalizowanie” SanTO w różnych wersjach językowych i kulturowych oraz w „postaciach” rozmaitych świętych, m.in. św. Róży z Limy lub św. Marcina de Porres dla Peruwiańczyków, św. Januarego dla Włochów. Produkcja „modlitewnego robota” ma się rozpocząć w 2021 roku”

/hb „Dobre Nowiny” październik 2019/

Zdrowaśki za kółkiem

„Markowi Kosykowskiemu brakowało czasu na modlitwę, więc wymyślił różaniec na kierownicę. Teraz modli się w drodze do pracy… Przez pół roku szukał idealnego wzoru. Takiego, który pozwoli mu pół godziny drogi do pracy spędzić bardziej owocnie. – Tyle świadectw słyszałem, że Różaniec ma niezwykłą skuteczność – mówi, podkreślając, że to nie jest prosta modlitwa… Słuchał Różańca odmawianego przez innych, na przemian z modlitewnym kanałem w internecie. Tęsknił jednak za czymś, co pozwoliłoby samemu decydować o tempie modlitwy.

Zanim powstała ostateczna wersja różańca na kierownicę, wykonałem 50 prototypów. Jedne były zbyt małe, z innych palec zbyt łatwo się zsuwał albo zahaczały o dłoń na zakrętach, jeszcze inne szybko traciły kolor lub ich szwy były brzydkie. Próbowałem z różnymi materiałami, koralikami, krzyżykami – opowiada. – Przekonałem się o tym, co mówią kapłani na konferencjach, których słuchałem w drodze do pracy, a mianowicie, że szatan musi bardzo nienawidzić Różańca, bo co zabierałem się do robienia różańców, to wokół zaczynało się dziać: a to „klęska urodzaju” w pracy, a to dzieci – cały dzień do rany przyłóż – dostawały amoku lub któreś z nich się skaleczyło, przewróciło i trzeba było ratować. Nie wiedzieć czemu, pękł pasek od maszyny… Do pracy rwą się dzieci. Rodzinna manufaktura rozłożona jest na największym w domu stole. Na czterech metrach czekają paski skóry w kilku kolorach, koraliki różańca, przycięte rzepy. Marek Kosykowski wie, że nie musi motywować swoich „pracowników”. Czasami musi wręcz powstrzymywać ich od pracy…

(Zdrowaśki za kółkiem” Tomasz Gołąb – „Gość Niedzielny” nr 32/2020 – tam znajdziesz całość).

PRZECZYTAJ TAKŻE:
Nie ma, jak u Mamy: Świadectwo uzdrowienia za przyczyną Matki Najświętszej
Nie ma, jak u Mamy: „Rekolekcje z Maryją” ojca M. Kopczewskiego – do odprawiania w domu
Nie ma, jak u Mamy: Zaufajcie Maryi!
Nie ma, jak u Mamy: Niezwykły (cudowny) różaniec z… fasoli
Nie ma, jak u Mamy: Maryja i ks. Dolindo
Nie ma, jak u Mamy: Koronka do Krwawych Łez Maryi
Nie ma, jak u Mamy: Koronka do Siedmiu Boleści Maryi – o tę modlitwę prosi nas sama Matka Boża
Nie ma, jak u Mamy: Świadectwo otrzymanej łaski, wyproszonej przez ręce Maryi
Nie ma, jak u Mamy: O różańcu ustami świętych, czyli dlaczego warto odmawiać różaniec
Nie ma, jak u Mamy: Matka Boża Dzieci Nienarodzonych
Nie ma, jak u Mamy: Cudowny medalik – noś go z ufnością na szyi!
Nie ma, jak u Mamy: Dlaczego sobota jest dniem szczególnie poświęconym Matce Bożej?

Napisane przez: Radio Niepokalanów


Rozmiar tekstu

Wygląd