Jak opowiedzieć dzieciom o tajemnicy Ciała i Krwi Chrystusa?

Boże Ciało to jedno z najważniejszych świąt w kalendarzu liturgicznym Kościoła katolickiego. Każdego roku tysiące wiernych wychodzą na ulice miast i wsi, by publicznie wyznać wiarę w obecność Jezusa Chrystusa w Najświętszym Sakramencie.

Po procesjach na ulicach miast i wsi pozostają piękne kwiatowe dywany, udekorowane ołtarze i fotografie z rodzinnego świętowania. Czy potrafimy jednak wyjaśnić dzieciom, co naprawdę kryje się za tymi znakami? Czy umiemy opowiedzieć im, dlaczego Jezus pozostał z nami pod postacią chleba i wina i dlaczego wierni klękają przed Najświętszym Sakramentem?

Dla wielu rodziców i dziadków nie są to łatwe pytania. Jak wyjaśnić coś tak wielkiego prostym językiem? Jak pomóc najmłodszym odkryć, że Eucharystia nie jest tylko symbolem, ale i żywą obecnością Chrystusa?

Pomocą w takich rozmowach może być książka autorstwa Kingi Rybarczyk „Eucharystia. Tam, gdzie mieszka Pan Jezus”, która ukazała się nakładem wydawnictwa Biały Kruk. Autorka prowadzi czytelników przez historię, symbole i znaczenie Najświętszego Sakramentu, pokazując, że Eucharystia nie jest jedynie pojęciem religijnym czy elementem liturgii, lecz przede wszystkim żywą obecnością Boga pośród swojego ludu.

Publikujemy fragment książki, który w obrazowy i przystępny sposób przybliża najmłodszym tajemnicę Eucharystii, jej znaczenie, symbole oraz prawdę o realnej obecności Chrystusa. Napisana przystępnym, zrozumiałym językiem i wzbogacona pięknymi, barwnymi ilustracjami autorstwa Katarzyny Kotlińskiej, publikacja pomaga odkryć, dlaczego Eucharystia od wieków stanowi centrum życia Kościoła i najcenniejszy skarb pozostawiony przez Jezusa swoim uczniom.

Największy skarb Kościoła

„Przyjemnie rozgrzewa i wyciąga z domów na spacery i rowery. Koloruje skórę na ciemniejsze odcienie, na nosie maluje piegi, a na włosach bursztynowe pasemka… Ach, słońce! Jaki smutny byłby świat, gdyby zgasło. Jak dobrze, że świeci dla nas każdego dnia. Nawet gdy chmury przysłaniają nam horyzont, słońce nigdy nie przestaje wysyłać do nas swoich dobrych, życiodajnych promieni światła. Bez jego obecności życie na Ziemi szybko by zamarło. Słońce to prawdziwy skarb dla wszystkich istniejących stworzeń. Skarb, którego nie trzeba zdobywać ani kupować. On po prostu jest. Wystarczy popatrzeć w jego stronę i dać się rozgrzać.

Kościół też posiada taki bezcenny skarb. Skarb, za który nikt nic nie musi płacić, a przy którym zawsze można się rozgrzać i odnaleźć światło pośród ciemności. Z tym skarbem jest zupełnie jak ze słońcem ‒ wystarczy patrzeć w Jego stronę i pozwolić działać Jego światłu. Tym skarbem jest sam Bóg obecny w Kościele w Najświętszym Sakramencie. Nie pozostał On daleki i obcy. Nie zamieszkał na odległym nieboskłonie jak bogowie z mitów albo starych baśni. Postanowił zamieszkać pośród nas i jest teraz z nami ‒ ukryty, jednak żywy, prawdziwy i obecny w sakramencie Eucharystii.

Czy trzeba przemierzać odległe krainy, by odnaleźć ten skarb Kościoła? Ależ skąd! Wystarczy zajrzeć za uchylone drzwi naszej świątyni. Tam, w niewielkim mieszkaniu, znajduje się Ciało Chrystusa, który pozostał wśród nas i dzieli z nami każdy dzień, by ‒ tak jak słońce ‒ dawać nam codziennie światło, radość i nadzieję”.

Fragment książki „Eucharystia. Tam, gdzie mieszka Pan Jezus”, autorstwa Kingi Rybarczyk, wyd. Biały Kruk.