Duszogranie: Cudowne wizerunki św. Józefa [OBRAZY]

Duszogranie, czyli o tym, CO MI W DUSZY GRA? – literatura, film, ciekawy człowiek, etc. Malwina Szymańska. Zapraszam!


„Miejcie nabożeństwo do św. Józefa: On wszystko może” – św. Teresa od Dzieciątka Jezus z Lisieux

Znamy wiele obrazów, przedstawiających świętych. Współcześnie jest sporo także takich, które tworzy sztuczna inteligencja. Warto jednak wiedzieć, że są takie obrazy, przed którymi częściej niż zwykle można wyprosić łaski. Są to tzw. cudowne wizerunki, czy jak powiedzielibyśmy inaczej obrazy, słynące łaskami. Również wśród najróżniejszych przedstawień św. Józefa są takie, przed którymi wierni częściej niż zwykle, otrzymują to, o co proszą. Oto kilka cudownych wizerunków św. Józefa, które możecie nawiedzić w Polsce.

Cudowny obraz św. Rodziny w Kaliszu, w którym szczególną cześć odbiera św. Józef

Malowidło znajduje się w Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. Nazywane jest Obrazem Świętej Rodziny lub Obrazem Świętego Józefa. Ale to właśnie ziemski opiekun Chrystusa jest w nim czczony szczególnie – ze względu na szczególną po­moc tym, którzy od wieków proszą św. Józefa w tym właśnie wizerunku o pomoc i otrzymują wsparcie.

Początki kultu św. Józefa w Kaliszu sięgają ok. 1670 roku, kiedy miał zostać uzdrowiony chłop, który w ramach wdzięczności ufundował obraz Świętej Rodziny, umieszczając go w kolegiacie. Ów chłop, o nazwisku Stobienia ze wsi Solec, modlił się do Boga o …. śmierć, wszak cierpienie spowodowane chorobą było dla niego nie do zniesienia. W nocy, po modlitwie, ujrzał sędziwą postać, która nakazała mu zlecenie namalowania obrazu, w którym po prawej stronie stała będzie Najświętsza Maryja, po lewej Jej Oblubieniec, a między nimi, prowadzone za rączki Dzieciatko Jezus. Nad nimi Duch Przenajświętszy, a nad wszystkimi Bóg Ojciec z rozłożonymi rękami i napis, wychodzący z Jego (Boga) ust: „Idźcie do Józefa.” Postać nakazała oddać obraz do Kolegiaty Kaliskiej, a w zamian obiecała chłopu zdrowie. Tak też się stało.

/za: Jolanta Delura: Obraz Świętego Józefa/https://www.swietyjozef.kalisz.pl/; Fot. https://www.swietyjozef.kalisz.pl/

Wizerunek św. Józefa w Sanktuarium św. Józefa (kościół sióstr bernardynek) na ulicy Poselskiej 21 w Krakowie

W ołtarzu głównym kościoła sióstr bernardynek w Krakowie znajduje się łaskami słynący obraz świętego Józefa. Obraz ten – według tradycji przekazanej przez kronikę klasztoru – otrzymał w 1627 roku od papieża Urbana VIII biskup Jakub Zadzik. Papież ten, przekazując biskupowi obraz, miał go zobowiązać do wybudowania w Krakowie kościoła pod wezwaniem świętego Józefa. Biskup podarował obraz swej siostrze zamierzającej założyć w Krakowie nowy klasztor. Został on umieszczony w pierwszym drewnianym kościółku, a następnie przeniesiony do nowego murowanego. Ołtarz główny, w którym znajduje się obraz świętego Józefa, ufundował ksiądz Franciszek Leśniowicz, oficjał pilecki, jako wotum dziękczynne za przywrócenie wzroku dzięki świętemu Józefowi, czczonemu w tym miejscu.

Gdy w 1850 roku osiemnastego lipca wybuchł w Krakowie pożar, uległ temu żywiołowi także klasztor bernardynek. Ogień szerzył się, a z nim spustoszenie w przerażający sposób. Cały korytarz przyległy do ściany kościoła gorzał wraz z celami znajdującymi się przy nim. Od chórku, tuż przy wielkim ołtarzu, oddzielały go tylko cienkie drzwi, na których dotąd istnieje wymalowany obraz św. Teresy od Jezusa. Ta zaś za życia swojego gorliwie szerzyła cześć św. Józefa, niemniej okazała się troskliwą o Niego w obecnym zdarzeniu, gdyż nie przepuściła ognia, który gdyby tylko za te drzwi się przedarł, byłby niewątpliwie pochłonął cały kościół. Tak więc siostry dotąd podziwiają ten cud, a wiarygodne zakonnice, które były tego świadkami mówiły, że nawet kilka dni po tym pożarze mury były gorące.

Fot./Tekst za: https://bernardynki.com/kult-sw-jozefa/

Sanktuarium św. Józefa w Wadowicach

Karmelici przybywając na nową fundację do Wadowic w roku 1892 przywieźli ze sobą obraz św. Józefa Oblubieńca NMP. Ten święty był bowiem od wieków bardzo czczony w zakonie karmelitańskim. Obraz, umieszczono w ołtarzu głównym prowizorycznego klasztoru, tzw. Domu Foltyna.

Malowidło było darem karmelitanek Bosych z Krakowa – Wesołej, a do Karmelitanek trafiło z Wilna po powstaniowej kasacie karmelitańskiego klasztoru w tym mieście. Obraz był w tym czasie czczony w niewielkiej kaplicy Domu Foltyna, to do niego modlili się karmelici i okoliczna ludność w szczególnie w czasie Wielkiej Nowenny przed uroczystością św. Józefa – 19 marca.

Tymczasem po zakończeniu budowy nowego klasztoru „Na Górce” w latach 1897-1899 w retabulum głównego ołtarza centralne miejsce zajął nowy obraz św. Józefa. Obraz zamówił o. Rafał Kalinowski u Franciszka Bergmana malarza pochodzącego z Czech. Obraz przedstawia św. Józefa w całej postaci z Dzieciątkiem na lewej ręce i z lilią w prawej, o wymiarach 1,30 na 2,75 m.

Ten właśnie obraz przyozdobiony został 19 marca 2004 r. szczególnym wotum – papieskim Pierścieniem Rybaka Sługi Bożego Ojca świętego Jana Pawła II, a kościół karmelitów bosych „na Górce” przyozdobiony został – ze strony kardynała Macharskiego – tytułem sanktuarium św. Józefa w archidiecezji krakowskiej.

/za: https://karmel-wadowice.pl/cudowny-obraz-sw-jozefa/

Sanktuarium Matki Bożej Świętorodzinnej w Miedniewicach

W Miedniewicach, podobnie jak w Kaliszu czcimy obraz św. Rodziny. Również i przed nim wierni wypraszają wiele łask. Cudowny wizerunek Świętej Rodziny to drzeworyt o wymiarach 50 x 50. Został wykonany dla potrzeb sanktuarium w Studziannej. Przedstawia Świętą Rodzinę: Jezusa, Maryję i świę­tego Józefa, siedzących przy okrągłym stole, na którym stoi zapalona świeca, parę miseczek zjedzeniem oraz owoce. Pan Jezus siedzi na krześle z oparciem i trzyma kielich, który podał Mu święty Józef. Matka Boża z macierzyńską czułością wpatruje się w Dzieciątko i prawą ręką podaje Mu gruszkę.

HISTORIA JEST NASTĘPUJĄCA:

W 1674 r. Jakub Trojańczyk pobożny gospodarz z Miedniewic kupił niewielki obrazek (drzeworyt) Świętej Rodziny na odpuście w Studziannej.

Powróciwszy do domu umieścił go na drewnianym słupie, na którym wsparte było wiązanie dachu stodoły.

Na początku 1675 roku rozpoczęły się objawienia w stodole ubogiego wieśniaka, kiedy to wieczorami i rano widzieli ludzie dziwny blask nad stodołą. Zdawało się, że to pożar i ludzie spieszyli z pomocą. Zjawiska te gromadziły duże rzesze ciekawskich, którzy potem bardzo chętnie i gorliwie oddawali się modlitwie, polecając się opiece Matki Bożej Świętorodzinnej.

Wielu z nich odchodziło uzdrowionych i pocieszonych.

Sława obrazu szybko się rozchodziła, powodując duży napływ ludności do ubogiej stodoły i zamianą jej na Dom Modlitwy.

Jak poda­ją źródła, ówczesny właściciel Miedniewic Mikołaj Wiktoryn Grudziński, człowiek pobożny i prawy, występuje z prośbą do biskupa poznańskiego Stefana Wierzbowskiego z Wielkiego Chrząstowa, aby wyznaczył komisję, celem zbadania cudów głoszonych o obrazku. Komisja zbierała się trzy razy (w 1675, 1676 i 1677 roku)

Biskup Wierzbowski po przeczytaniu i analizie opisu wyda­rzeń, wydał orzeczenie o uznaniu i aprobacie cudów dokonanych w obrazie miedniewickim.

W 1677 roku starosta M.W. Grudziński za zgodą biskupa Wierzbowskiego rozebrał drewnianą stodołę i rozpoczął budowę kaplicy.

Do dnia dzisiejszego przetrwała dębowa socha, na której był zawieszony cudowny obraz. Można ją zobaczyć i dotknąć z tyłu ołtarza głównego.

8 lipca 1764 roku Kapituła Watykańska przy bazylice św. Piotra w Rzymie, uznała obraz za cudowny

7 czerwca 1767 roku w uroczystość Zesłania Ducha Świętego, późniejszy biskup warmiński Ignacy Krasicki dokonał uroczystej koronacji obrazu. Była to jedna z pierwszych uroczystości koronacyjnych na ziemiach polskich.

1966 roku Stefan Kardynał Wyszyński, Prymas Polski, przekazał parafię w Miedniewicach i pieczę nad sanktuarium ojcom Franciszkanom.

Na terenie Sanktuarium znajduje się zakon klauzurowy sióstr Klarysek, które w 1986 r. przybyły tutaj ze Starego Sącza jako dar dziękczynny Franciszkanów złożony Panu Bogu za kanonizację św. Maksymiliana Marii Kolbego.


PRZECZYTAJ TAKŻE:
Duszogranie: Maryja. Matka Ludzkości [FILM]
Duszogranie: Ks. Dolindo Ruotolo. Oddany duszom czyśćcowym [KSIĄŻKA]
Duszogranie: Madonna ateistów [WIERSZ]
Duszogranie: Świętych obcowanie [REFLEKSJA]
Duszogranie: „Zamknięte drzwi” – Powieść młodzieżowa poświęcona życiu o. Wenantego Katarzyńca [KSIĄŻKA]
Duszogranie: Helena Kmieć [KSIĄŻKA]
Duszogranie: Święty Józef. Biografia ilustrowana [KSIĄŻKA]
Duszogranie: Może ukrytą raną Chrystusa jesteśmy my sami? [REFLEKSJA]
Duszogranie: Stanisława Leszczyńska. Polski głos sumienia [REFLEKSJA/KSIĄŻKA]