Z serii: Przypowieści o śmierci, przybliżające do wieczności…
Przed nami kolejny piękny, wartościowy teskt, nadesłany przez p. Ewę Liegman. Zapraszamy do lektury. Warto! *** Bałam się na nią popatrzeć. Tak wiele w Internecie widziałam wypaczeń. Mój mąż prawnik, nie sądziłam, że mu się spodobam. Kochałam się w nim od dawna. Ja zwykła dziewczyna. On błyskotliwy odkąd pamiętam. Chodziliśmy razem do szkoły. Miał powodzenie, był klasowym wodzirejem. A ja nosiłam za długie swetry, szerokie spodnie, by przykryć moje esy […]
