Teraz POLSKIE: Henryk Miśkiewicz i Piotr Kostrzewa

Kolejnymi gośćmi audycji Teraz POLSKIE będą legendarny kompozytor, wirtuoz saksofonów i klarnetów Henryk Miśkiewicz oraz mistrz perkusji, dziekan Wydziału Jazzu i Muzyki Estradowej Uniwersytetu Muzycznego im. Fryderyka Chopina w Warszawie, bandleader Chopin University Big Band Piotr Kostrzewa. 

Premiera: piątek, 7 czerwca – 18.15
Powtórka: poniedziałek, 10 czerwca – 21.30

W audycji Teraz POLSKIE! gramy tylko po polsku. „Znani i lubiani goście” (aktorzy, piosenkarze, sportowcy i celebryci) opowiadają o swoich trzech ulubionych polskich piosenkach i jakie mają z nimi wspomnienia.

Audycja jest ilustrowana muzycznie polskimi utworami – gramy wyłącznie po polsku! Na audycję zaprasza Marcin Dębowski.

***

W ciągu trwającej ponad 50 lat kariery Henryk Miśkiewicz wszedł na większość szczytów, o jakich może marzyć polski jazzman: tworzył bestsellerowe płyty na czele zespołów małych i dużych, zdobywał Fryderyki, (w tym Złotego za dorobek życia), występował z orkiestrami symfonicznymi, z którymi wykonywał kompozycje napisane specjalnie dla niego, nagrywał i koncertował u boku światowych gwiazd.
Ukochany saksofonista Polaków, który nigdy nie stracił radości z muzykowania, szczyci się wyjątkowym, momentalnie rozpoznawalnym tonem. Gładkość i słodycz improwizowanych, bajecznie melodyjnych fraz jego altu, sąsiaduje tu z zadziorną nonszalancją i muzyczną agresją. Kombinacja doskonała.

Na przełomie lat 70. i 80. ubiegłego stulecia Henryk Miśkiewicz – wtedy 30-letni – był solistą Orkiestry Polskiego Radia i Telewizji prowadzonej przez pianistę, kompozytora i dyrygenta Andrzeja Trzaskowskiego. To na prośbę legendarnego maestro młody wirtuoz i początkujący autor i aranżer przygotował kilkanaście partytur. Muzyka została nagrana, wyemitowana i… na lata zaległa, wraz z nutami, w radiowym archiwum. Aż do teraz, gdy alcista sięgnął po pożółkłe partytury, przygotowując się do nagrań z Chopin University Big Band.

Henryk Miśkiewicz: „Miałem obawy, że moje kompozycje i aranżacje są już niedzisiejsze i dla studentów Uniwersytetu Chopina w trzeciej dekadzie XXI wieku nie będą miały większej wartości. Ale nie! Już na pierwszej próbie okazało się, że wszystkim to pasuje, fajnie brzmi, że się przy wspólnym muzykowaniu bawimy. To muzyka, którą napisałem, kiedy sam byłem młody. I okazało się, że moje ówczesne zainteresowanie nowinkami technologicznymi, moogami, analogowymi syntezatorami, elektroniką z epoki przedkomputerowej, teraz współgra z fascynacją młodych ludzi tamtymi czasami i vintage’owym brzmieniem. Z wielkim zaangażowaniem wzięli się do pracy, cieszyli się z możliwości zagrania solówki, chętnie słuchali uwag, a ja patrzyłem na to z ojcowskim rozczuleniem i trochę z dumą.”

Na potrzeby płyty, big band pod realizatorskim okiem mistrza Leszka Kamińskiego, zarejestrował po trzy-cztery wersje każdego z utworów. To dało artystom komfort, o jakim 40 lat temu muzycy orkiestry Trzaskowskiego mogli tylko pomarzyć.

„Kiedy pisałem utwory dla orkiestry radiowej, zawsze istniało ryzyko, że to, co wymyśliłem
w domu i z czego byłem zadowolony, a co słyszałem przecież tylko w swojej głowie, w czasie pierwszego wykonania i nagrania ujawni wszystkie swoje słabości – mówi Henryk Miśkiewicz. – Dziś nieskromnie mogę powiedzieć, że dobrze zniosły próbę czasu, a naszym jedynym zmartwieniem jest po prostu wybrać najlepszą wersję.”

Piotr Kostrzewa, szef Chopin University Big Band: „Henryk dla studentów jest legendą, ale momentalnie potrafi skrócić dystans i wejść z nimi na stopę niemal koleżeńską. Dla młodych ludzi możliwość grania z tej klasy artystą to zaszczyt. A jemu nie tylko udzielił się ich zapał, ale też obudziły się w nim, mam wrażenie, instynkty pedagogiczne: z każdym chciał wymienić jakąś uwagę, każdego chciał docenić, każdemu dać pograć. Nagraliśmy płytę pełną melodii, kolorów i rytmów, bardziej w duchu „Henryk Miśkiewicz przedstawia…” niż „the best of…”.