play_arrow

keyboard_arrow_right

Listeners:

Top listeners:

skip_previous skip_next
00:00 00:00
chevron_left
volume_up
  • cover play_arrow

    Radio Niepokalanów Z Niepokalanowa, jak chciał św. Maksymilian

  • cover play_arrow

    |Kościół MB Królowej Polski: Koncert wielkopostny „Pustynia” – 9 kwietnia, 16.00 ryszardk

  • cover play_arrow

    |Kościół MB Królowej Polski: Koncert wielkopostny „Pustynia” – 9 kwietnia, 16.00 ryszardk

Książka

Monarchia Polska [RECENZJA]

today2025-04-10

Tło

W kwietniu tego roku mija 1000 lat od koronacji Bolesława Chrobrego na króla Polski. To wydarzenie, które miało miejsce na Wielkanoc 1025 roku, rozpoczęło burzliwy okres polskiej monarchii. Na początku był to etap walki o koronę, później zaś czas umacniania się Rzeczpospolitej jako monarchii. Najnowsza książka Grzegorza Kucharczyka pt. MONARCHIA POLSKA ukazuje się w przededniu milenium, by zachęcić nas do pamięci o prawdziwej historii naszego kraju. Na jej kartach przypominamy sobie historię Polski, która na 1000 lat swoich dziejów, przez 800 była monarchią. Autor prowadzi nas przez panowanie poszczególnych królów Polski, aż do Królestwa Kongresowego, podkreślając, że to właściwie monarchia jest czymś „normalnym” jeśli chodzi o historię naszego kraju. Czymś co dźwięczy pewną nutą aż do dziś. „Mieliśmy szczęście żyć w czasach, gdy naszą wspólnotę umacniali dwaj niekoronowani królowie Polski – bł. kardynał Stefan Wyszyński, Prymas Polski, oraz św. Jan Paweł II” – pisze Grzegorz Kucharczyk.

Książka „Monarchia Polska” to nie kolejny poczet królów, ale raczej synteza wydarzeń pochodzących z czasów panowania poszczególnych monarchów, które ukazują Polsce jako monarchię. Dowiadujemy się też, jakie wydarzenia dziejowe umożliwiły koronację Bolesława Chrobrego, pierwszego króla Polski i dlaczego nasi sąsiedzi nie chcieli uznać tej korony, uważając Bolesława za uzurpatora. Ale dostrzegamy również, że nasze losy od zawsze związane były z Bogiem i Kościołem. Chrzest Polski oraz męczeństwo św. Wojciecha to dwa niezwykle ważne kamienie węgielne naszej Ojczyzny. Ewangelia i katolicyzm były siłą naszego narodu przez wieki, były mądrością królów Polski. Z imieniem Bogurodzicy na ustach polscy żołnierze szli do walki z Ojczyznę – od Grunwaldu po Powstanie Warszawskie. Dopiero czasy bezbożnego komunizmu zaczęły nam wydzierać wiarę z książek i serc. Dziś to deptanie wiary jest na porządku dziennym. Władze obwieszczają publicznie, że będą „opiłowywać katolików”. Nie dajmy się odciąć od naszych korzeni, pielęgnujmy w sobie polskość. „Albo Polska będzie katolicka, albo nie będzie jej wcale” – powiedział na Jasnej Górze bł. kardynał Wyszyński. Książka „Monarchia Polska” przypomina nam, że drzewo, któremu odcięto korzenie – po prostu usycha.

Unikalne na skalę światową jest także to, że Królowa Nieba i Ziemi sama obrała sobie Polskę, objawiając się 14 sierpnia 1608 r. ojcu Juliuszowi Mancinellemu i prosząc, by czcił Ją jako Królową Polski. „Ja to królestwo wielce umiłowałam i wielkie rzeczy dlań zamierzam, ponieważ osobliwą miłością ku Mnie pałają jego synowie” – miała wówczas powiedzieć.

Warto przeczytać te pozycję, by przekonać się, że monarchia nie jest wcale przestarzałym systemem rządzenia i do dziś są ludzie, którzy uważają ją jako najlepsze rozwiązanie dla Polski. „Monarchia Polska” to jednak przede wszystkim lekcja patriotyzmu i miłości do Ojczyzny, tak bardzo dziś potrzebnych w narodzie.

Niektóre ciekawostki, które można znaleźć na kartach książki:
? św. Jadwiga Andegaweńska jest jedynym kanonizowanym królem Polski
? „Nic tak nie wyraża wolności Polski jak monarchia i korona” – pisał na początku lat 40. XX wieku kardynał August Hlond, który uważał, że Polska po II wojnie światowej powinna odrodzić się jako monarchia.
? Polska w pewnym sensie – duchowym sensie – jest monarchią. Wszak mamy Królową! I jest nią – na własne życzenie – Najświętsza Maryja Panna.
? Z biegiem wieków zmieniały się części ciała królewskiego, które namaszczano podczas koronacji. W XV wieku były to: piersi, głowa, łopatki, ramiona i ręce, w XVII stuleciu – ręka, ramię prawe i łopatki, a w następnym – głowa, ręka po łokieć i barki poniżej karku. Od pewnego momentu obrzędy koronacyjne związane były z Mszą świętą – kolejne etapy następowały w trakcie Eucharystii.

? Spójrzcie teraz na załączoną fotografię:
„Wiele obrazów Matki Bożej w Polsce posiada specjalne korony. Jest to z jednej strony nawiązanie do koronacji Maryi w niebie, z drugiej zaś do urzędowego i uroczystego ogłoszenia Jej 1 kwietnia 1656 r. przez króla Jana Kazimierza Królową Polski. W sanktuarium fatimskim znajduje się jeszcze jedna korona w przedziwny sposób związana z Rzeczpospolitą, a szczególnie z papieżem rodem z Polski, św. Janem Pawłem II. Otóż we wnętrzu tej korony umieszczona został widoczna na zdjęciu kula znaleziona po zamachu na Ojca Świętego; przeszyła ona jego ciało i upadła na podłogę samochodu. Niezwykłe było to, że kula ta, jak się okazało, pasowała idealnie do otworu w koronie, jakby ta na nią czekała… Miliony ludzi z całego świata przybywają od lat do Fatimy i wznoszą modły do Boga klęcząc przed figurą Maryi zwieńczonej koroną z tą pamiątką/relikwią po wielkim papieżu i Polaku”.

Paulina Wysocka
Recenzja Dobrej Biblioteczki
Recenzja Radia Niepokalanów

Napisane przez: ryszardk