play_arrow

keyboard_arrow_right

Listeners:

Top listeners:

skip_previous skip_next
00:00 00:00
chevron_left
volume_up
  • cover play_arrow

    Radio Niepokalanów Z Niepokalanowa, jak chciał św. Maksymilian

  • cover play_arrow

    |Kościół MB Królowej Polski: Koncert wielkopostny „Pustynia” – 9 kwietnia, 16.00 ryszardk

  • cover play_arrow

    |Kościół MB Królowej Polski: Koncert wielkopostny „Pustynia” – 9 kwietnia, 16.00 ryszardk

Wiadomości

Kolagen rybi czy wołowy – który wybrać dla skóry i stawów?

today2025-12-11

Tło

Kolagen to białko, bez którego trudno wyobrazić sobie jędrną skórę i sprawne stawy. Tworzy coś w rodzaju wewnętrznej „siatki”, która podtrzymuje skórę, chrząstki, kości i ścięgna. Z wiekiem organizm produkuje go coraz mniej, a dodatkowo włókna uszkadzają promieniowanie UV, palenie i przewlekły stres oksydacyjny.

Nic dziwnego, że tak wiele osób sięga po suplementy z kolagenem – tylko pozostaje pytanie: lepszy będzie kolagen rybi czy wołowy? Raport Bodypak podpowiada, na co naprawdę zwrócić uwagę.​​

Jak działa kolagen?

Kolagen rybi pozyskuje się głównie ze skór, łusek i kości ryb, a wołowy – ze skóry, tkanki łącznej i kości bydła. W praktyce oba dostarczają bardzo podobnych typów kolagenu: I i III, które dominują w ludzkiej skórze, kościach i ścięgnach, a przy surowcu z chrząstek także typu II, ważnego dla stawów.​

W suplementach wykorzystuje się hydrolizat kolagenu – białko rozbite na krótkie peptydy, które dobrze rozpuszczają się w wodzie i łatwo wchłaniają. Badania cytowane w raporcie pokazują, że po spożyciu kilku–kilkunastu gramów hydrolizatu we krwi pojawiają się charakterystyczne peptydy (np. Pro-Hyp), docierające następnie m.in. do skóry i chrząstek, gdzie mogą wspierać regenerację macierzy kolagenowej.​​

Co realnie można zyskać?

Metaanalizy badań klinicznych opisanych w raporcie wskazują, że systematyczna suplementacja hydrolizatem kolagenu (1–10 g dziennie przez 8–12 tygodni) poprawia nawilżenie i elastyczność skóry oraz zmniejsza widoczność drobnych zmarszczek w porównaniu z placebo. Co ważne, nie wykazano wyraźnej przewagi kolagenu rybiego nad wołowym – w obu przypadkach liczyły się przede wszystkim jakość produktu i dostarczona dawka.​​

Podobnie w badaniach nad stawami: przy dawkach ok. 10 g hydrolizatu dziennie przez kilka miesięcy obserwowano u części osób zmniejszenie bólu kolan i lepszą ruchomość, a preparaty oparte na kolagenie rybim i wołowym wypadały porównywalnie. Dodatkowy plus to dobra tolerancja – przy standardowych dawkach u osób zdrowych nie notowano poważnych działań niepożądanych.​​

Co wybrać w praktyce?

Z raportu Bodypak „Kolagen morski vs. wołowy – różne źródła, ten sam mechanizm regeneracji” wynika, że dla skóry i stawów ważniejsze od samego źródła kolagenu są: regularność, dawka oraz ogólna jakość preparatu. Jeśli ktoś ma alergię na ryby, naturalnie wybierze kolagen wołowy.

Większość badań wykorzystuje dawki 2,5–10 g kolagenu na dobę: niższe w preparatach „beauty”, wyższe w produktach „na stawy”. Niezależnie od tego, czy wybór padnie na kolagen rybi, czy wołowy, warto szukać dobrze zhydrolizowanych produktów, stosować je codziennie przez co najmniej kilka tygodni i łączyć z witaminą C, która jest niezbędna do własnej syntezy kolagenu.​​

Podsumowanie

Dobrze dobrany kolagen nie zastąpi zdrowej diety, ruchu ani ochrony przeciwsłonecznej, ale może stać się wsparciem w procesach dbania o skórę i aparat ruchu – takim, który faktycznie ma oparcie w badaniach, a nie tylko w obietnicach z etykiety.

Artykuł Sponsorowany

Napisane przez: Edyta Maciejewska