Wspomnienie ks. Jana Bosko (31 stycznia)

31 stycznia – wspomnienie św. Jana Bosko. Jan Bosko urodził się w roku 1815 w pobliżu Castelnuovo, w diecezji turyńskiej. Dzieciństwo spędził w wielkim ubóstwie, a kiedy został kapłanem, wszystkie swoje siły poświęcił wychowywaniu chłopców. Założył Zgromadzenia poświęcające się wychowaniu młodzieży. Napisał także drobne dzieła religijne. Zmarł w Turynie w roku 1888. /brewiarz.pl/

WYCHOWAWCA

Zasłynął jako genialny wychowawca, „Ojciec i Nauczyciel” młodzieży, pisarz i publicysta, założyciel zgromadzeń zakonnych. Stworzył styl wychowania nazywany systemem prewencyjnym bądź uprzedzającym.

„System wychowawczy ks. Bosko jest przeciwieństwem systemu represyjnego (powszechnie stosowanego w wieku XIX). W systemie represyjnym wychowawca pozostaje daleko od wychowanków. Spotyka się z nimi tylko po to, by karać lub grozić karą” – pisze ks. Mariusz Jeżewicz SDB na łamach salezjańskiego pisma Don BOSCO.

SIEDEM NAJWAŻNIEJSZYCH RAD OPRACOWANYCH PRZEZ KS. BOSKO POTRZEBNYCH DO WYCHOWANIA DZIECI I MŁODZIEŻY
/oprac. na podstawie książki: Wacław Pokrzywnicki: Iliada maryjna. ZIMA (Wydawnictwo JUT/

  1. cierpliwość (kara jest ostatecznością; wyrozumiałość/życzliwość są skuteczniejsze niż surowość
  2. upominam w cztery oczy (nie w towarzystwie innych, by nie zawstydzać tego, którego upominam)
  3. jestem stanowczy/wymagam w taki sposób, że wychowanek czuje się kochany, a nie zastraszany
  4. jasność co do obowiązków i zasad
  5. wytrwałe pragnienie prawdziwego dobra wychowanków
  6. praca z miłością – unikanie obelg, okazywanie nadziei na przyszłość i miłosierdzia teraz
  7. powściągliwość – gniew nie powinien mieć miejsca u osób pełniących rolę rodziców, czy mentorów

MARYJA/RÓŻANIEC

Ks. Jan Bosko pięknie wypowiadał się o Matce Bożej i zwracał uwagę na wielką wartość modlitwy różańcowej. 

Powtarzał: „W każdym niebezpieczeństwie wzywajcie Maryję Wspomożycielkę, a zapewniam, że będziecie wysłuchani”.

Wiernym podpowiadał: „Chcecie być silni, by walczyć przeciw diabłu i jego pokusom? Kochajcie Kościół, czcijcie Najwyższego Pasterza, korzystajcie z sakramentów św. Odwiedzajcie często Pana Jezusa ukrytego w tabernakulum, miejcie wielkie nabożeństwo do Najświętszej Matki, ofiarujcie Jej wasze serce, a przezwyciężycie trudności i pokusy świata.“

Znany jest SEN KS. JANA BOSKO, który pokazał mu w sposób obrazowy, jak skuteczną bronią w walce z szatanem jest różaniec. Ks. Bosko zobaczył we śnie szatana w postaci ogromnego węża, który za dotknięciem sznura symbolizującego różaniec wpadł w tak wielką furię, że rozleciał się w strzępy. Obecny przy Świętym przewodnik objaśnił mu znaczenie symboli i całej tej wizji: „Wąż jest symbolem szatana, a sznur to po prostu modlitwa różańcowa. Ona zapewnia opiekę Najświętszej Maryi Panny, dzięki której możemy walczyć, zwyciężać i niszczyć piekielne demony. /Oprac. na podstawie Maria Wacholc, „Różaniec przemienia życie”/

W czasie procesu kanonizacyjnego naoczni świadkowie w detalach opisywali przypadki uzdrowienia przez ks. Bosko ślepych, głuchych, chromych, sparaliżowanych, nieuleczalnie chorych. Wiemy o wskrzeszeniu co najmniej jednego umarłego. Jan Bosko posiadał nader rzadki nawet wśród świętych dar bilokacji, rozmnażania orzechów czy kasztanów jadalnych. Zanotowano także przypadek rozmnożenia przez Jana Bosko konsekrowanych komunikantów. Najwięcej rozgłosu przyniosły mu jednak dar czytania w sumieniach ludzkich, którym posługiwał się niemal na co dzień, oraz dar przepowiadania przyszłości jednostek, swojego zgromadzenia, dziejów Italii i Kościoła /za brewiarz.pl/

WIZJA KOŚCIOŁA, KTÓREGO RATUNEK JEST W EUCHARYSII I MARYJI WSPOMOŻYCIELCE

Jednym z największych darów ks. Jana Bosko były liczne sny oraz wizje. Ta najbardziej znana to Sen o dwóch kolumnach – przez który ks. Jan Bosko przekazuje nam, że siła Kościoła to dwie Kolumny – jedna to Eucharystia, druga – Maryja. Tak sen opisywał ks. Jan Bosko:

„Ujrzałem siebie na małej, skalistej wysepce na morzu. Szalała straszliwa burza. Wtem ujrzałem olbrzymi okręt, potężnie miotany na wszystkie strony. Na nim zobaczyłem papieża, kardynałów, biskupów, księży, zakonników i wielu ludzi. I zrozumiałem: oznacza to święty Kościół katolicki.

Wokół tego wielkiego okrętu – Kościoła – widziałem wiele innych potężnych okrętów i były to mniej lub bardziej agresywne statki, które atakowały okręt Kościoła, wyrządzając mu wiele szkód. Równocześnie nieprzyjaciele zarzucali okręt papieski olbrzymią ilością książek i broszur.

W czasie szczególnie gwałtownego ataku zobaczyłem, że sam papież został ciężko ranny, i że umarł w skutek upływu krwi. Jednak znajdujący się na jego okręcie kardynałowie wybrali zaraz nowego papieża.
Wiadomość o śmierci jednego papieża i o wyborze jego następcy została natychmiast podana światu. Ów nowy papież podjął bardzo trudne zadanie. Ciężko uszkodzony okręt Kościoła zdawał się być zgubiony wobec szalonej przemocy wrogów – sądzili oni, że odnieśli zwycięstwo.
Lecz wtedy zobaczyłem, jak nagle z ciemności i wzburzonego morza wyłaniają się w górę dwie wspaniałe, świetlane kolumny. Nad pierwszą dojrzałem u góry unoszącą się ogromną, jaśniejącą hostię, a na szczycie kolumny zobaczyłem tablicę z napisem: Salus Credentium, to znaczy: Ratunek dla wierzących.
Na drugiej, nieco mniejszej kolumnie, znajdującej się trochę dalej, dojrzałem u góry statuę Niepokalanej Matki Bożej – Maryi oraz tablicę z napisem: Auxilium Christianorum, to znaczy: Wspomożenie chrześcijan.
Kiedy wśród burzy i ciemności, w największej potrzebie i udręce, rozbłysło to cudowne zjawisko świetlne, wszyscy na okręcie Kościoła zapałali nową nadzieją, a nowo wybrany papież wydał polecenie, by skierować się ku tym dwóm świetlanym kolumnom, aby przytwierdzić do nich okręt Kościoła. Kiedy to nastąpiło, burza uciszyła się, ustąpiły ciemności i nastał wspaniały dzień.

Wówczas zobaczyłem, jak wrogie okręty popadły w największy zamęt, zderzały się ze sobą, tonęły w głębiach wód lub wylatywały w powietrze. Inne oddalały się i znikały z pola widzenia. Wielu rozbitków z tych zniszczonych okrętów pływało na szczątkach statków, kierując się ku niosącemu ratunek okrętowi Kościoła. Przyjmowano ich tam z litością i udzielano im pomocy.”

Ks. Jan Bosko tak wyjaśniał tę wizję w sposób następujący:

„Nieprzyjacielskie okręty oznaczają prześladowania Kościoła. Ciężkie go czekają przeprawy. Jego dotychczasowe cierpienia są niczym w porównaniu z tym, co jeszcze nastąpi. Scena ta oznacza, że papież zwycięży wrogów Kościoła dzięki doskonałemu nabożeństwu do Matki Najświętszej, którym rozpali cały Kościół, czego następstwem będzie powszechny, gorący kult do Eucharystii w całym Kościele i to da zwycięstwo papieżowi. Kościół będzie przeżywał ciężkie chwile, także dozna wielu szkód, ale samo Niebo przyjdzie mu z pomocą. Ciężkie czasy skończą się i zapanuje pokój. Dla Kościoła będzie to nowy, wspaniały rozkwit”.