Piosenka Tygodnia 02/2018 08 – 14 stycznia

Wykonawca: Marcin Styczeń
Tytuł: Nie biorę nic

Piosenka pochodząca z płyty „Lubię gadać z Leonardem”, na której znajdziemy prócz tej, jedenaście piosenek Leonarda Cohena z jego trzech ostatnich albumów w wykonaniu i w tłumaczeniach pieśniarza Marcina Stycznia. Do tej pory nikt w Polsce nie wykonywał tych utworów. Nie było także tłumaczeń, ponieważ największy popularyzator twórczości kanadyjskiego barda Maciej Zembaty zmarł w 2011 roku. Jest to zatem dzieło pionierskie. Wszystkie tłumaczenia zostały zaakceptowane przez spadkobierców Leonarda Cohena.

Dlaczego „Lubię gadać z Leonardem”? – Tłumaczenie piosenek Leonarda Cohena było jak rozmowa z nim. Czasami się zgadzaliśmy, czasami różniliśmy się, ale generalnie patrzyliśmy w tym samym kierunku. „Tam, gdzie nie jest smutno, tam, gdzie dziś to jutro, tam gdzie niepotrzebny żaden strój”. Dla niektórych to może zaskakujące, ale dla mnie Cohen to artysta, który pomimo głębokiego wewnętrznego mroku, depresji i pesymizmu, szedł w stronę światła. Nie pocieszał, nie dawał taniej nadziei, ale też nie siał zwątpienia. Lata spędzone na medytacji nauczyły go zdrowego dystansu i akceptowania także ciemnych stron ludzkiej natury. Tak też skonstruowana jest ta płyta. Ciemność i światło przeplatają się ze sobą, jak w życiu każdego z nas – mówi Marcin Styczeń.

Za aranżacje piosenek odpowiada znakomity kompozytor i aranżer Marcin Kuczewski: Największym wyzwaniem w pracy nad albumem „Lubię gadać z Leonardem” było wykreowanie takiej przestrzeni muzycznej, która nie konkurowałaby z warstwą tekstową, nadrzędną przecież w twórczości Cohena. Marcinowi udało się stworzyć osobliwe i jednocześnie wierne „rytmicznie” tłumaczenia, dzięki czemu naszym drogowskazem w poszukiwaniach aranżacyjnych mógł być puls, tak istotny w muzyce Cohena”.

Nagrania zostały zrealizowane przez kanadyjskiego reżysera dźwięku Chrisa Aikena: Partie wokalne są bardzo emocjonalne i intymne, a aranżacje ciemne i nastrojowe. Płyta to cudowna muzyczna podróż w towarzystwie wspaniałych kompozycji Cohena – mówi Marcin Styczeń.

Gitary nagrał wybitny i wszechstronny gitarzysta Tomasz Pfeiffer. Gościnnie na skrzypcach zagrała Marta Zalewska. Mastering został wykonany w Nashville przez Brada Blackwooda, laureata nagrody Grammy.

Album ukazał się w pierwszą rocznicę śmierci Leonarda Cohena – 7 listopada 2017 roku.