#FranciszkańskieZamyślenie [1]: „Póki mamy czas, czyńmy dobrze!” Franciszkańska lawina dobra
Pokój i dobro! W tym roku (2026) mija 800 lat od śmierci św. Franciszka z Asyżu. Osiem wieków – a jednak jego słowa, wybory i styl życia nie tracą nic ze swojej aktualności. Przeciwnie – można odnieść wrażenie, że dziś wybrzmiewają jeszcze mocniej niż kiedykolwiek wcześniej.
Żyjemy w świecie szybkiego tempa, nadmiaru informacji i nieustannego porównywania się z innymi. W świecie „smart”, w którym liczy się efektywność, widoczność i posiadanie. I w tej właśnie rzeczywistości pojawia się postać Franciszka – człowieka, który wybrał prostotę i ubóstwo tam, gdzie inni wybierali bogactwo. Ciszę tam, gdzie dominował hałas. Pokorę tam, gdzie świat uczył zdobywania uznania.
Czy przesłanie człowieka sprzed ośmiu wieków może mieć coś wspólnego z naszym codziennym życiem? Czy jego rady nie są zbyt radykalne, zbyt odległe od współczesności?
Św. Franciszek nie proponuje ucieczki od świata, ale inne spojrzenie na niego. Nie każe porzucać wszystkiego, lecz zaprasza, by odkryć, co naprawdę ma wartość. Jego ubóstwo nie było celem samym w sobie, lecz drogą do wolności – od rzeczy, od opinii innych, od potrzeby ciągłego posiadania więcej.
Ta seria rozważań jest zaproszeniem do zatrzymania się i spojrzenia na własne życie w świetle jego doświadczenia. Do odkrycia, że nawet w codzienności – pracy, relacjach, obowiązkach – można odnaleźć przestrzeń na prostotę, dobro i autentyczność.
Bo przesłanie św. Franciszka nie jest tylko historią. Jest propozycją. Bardzo konkretną. Bardzo aktualną. I być może właśnie dziś – w świecie pełnym nadmiaru – najbardziej potrzebujemy jego prostoty.
Zapraszam na kolejną porcję inspiracji od św. Franciszka.
Czasem wydaje nam się, że żeby zmienić świat, potrzeba wielkich gestów. Spektakularnych akcji. Milionów na koncie. Wielkiego rozgłosu, promocji, reklamy. Tymczasem prawda jest dużo prostsza – dobro działa jak lawina.
Na początku jest małe. Ciche. Prawie niezauważalne. Jedno dobre słowo. Jeden uśmiech. Jedna wiadomość wysłana w odpowiednim momencie. Jedno „dziękuję”, które ktoś usłyszy dokładnie wtedy, gdy zaczyna wątpić w siebie. Docenienie, komplement.
To jest ta pierwsza śnieżka.
Kiedy rzucisz ją w dół stoku, przez chwilę nic się nie dzieje. Ale po chwili zaczyna się toczyć. Nabiera śniegu. Przykleja do siebie kolejne warstwy. I nagle okazuje się, że mała kulka zamieniła się w potężną falę.
Tak samo działa dobro.
Kiedy powiesz komuś coś życzliwego, on niesie to dalej. Czuje się zauważony, doceniony, ważny. A człowiek, który czuje się ważny, zaczyna zachowywać się inaczej. Ma więcej cierpliwości dla sprzedawcy w sklepie. Więcej wyrozumiałości dla dziecka. Więcej spokoju dla partnera. I nawet nie zdaje sobie sprawy, że to, co robi, jest echem Twojego jednego zdania.
Dobro zaraża.
To nie jest naiwność. To mechanizm. Emocje są przenośne. Nastrój jest przenośny. Energia jest przenośna. Kiedy ktoś doświadcza życzliwości, jego mózg zapisuje to jako coś bezpiecznego i wartościowego. A my naturalnie powtarzamy to, co dobre.
Co ciekawe, działa to też w drugą stronę. Jedno ostre słowo potrafi uruchomić lawinę złości. Jeden gest lekceważenia potrafi rozlać się po całym dniu. Dlatego to, co mówimy i robimy, ma większą moc, niż nam się wydaje.
Każdy z nas codziennie stoi na szczycie małej góry. Każdego dnia trzymamy w dłoniach śnieżkę. Możemy ją rzucić w dół jako coś, co zrani. Albo jako coś, co stanie się początkiem dobra.
Nie musisz zmieniać całego świata. Wystarczy, że zmienisz czyjś dzień.
Napiszesz wiadomość: „Dobrze, że jesteś”.
Zatrzymasz się, żeby wysłuchać.
Podziękujesz za coś, co ktoś robi od lat, a czego nikt nie zauważa.
Uśmiechniesz się pierwszy.
Nigdy nie wiesz, jak daleko potoczy się Twoja lawina.
Może dotrze do osoby, której nigdy nie poznasz.
Może wróci do Ciebie w najmniej spodziewanym momencie.
Może uratuje czyjś dzień, a może życie.
A może czyjąś wiarę w ludzi.
Dobro nie potrzebuje rozgłosu. Ono potrzebuje początku.
I właśnie Ty możesz być tym początkiem.
Dlatego… jak mówił św. Franciszek:
BRACIA, PÓKI MAMY CZAS, CZYŃMY DOBRZE!
Paulina Wysocka

