play_arrow
Radio Niepokalanów Z Niepokalanowa, jak chciał św. Maksymilian
|Kościół MB Królowej Polski: Koncert wielkopostny „Pustynia” – 9 kwietnia, 16.00 ryszardk
|Kościół MB Królowej Polski: Koncert wielkopostny „Pustynia” – 9 kwietnia, 16.00 ryszardk
Są takie słowa Ewangelii, które budzą w nas opór. Nie dlatego, że są niezrozumiałe, ale dlatego, że są zbyt wymagające. Do takich słów należy z pewnością wezwanie Jezusa: „Miłujcie waszych nieprzyjaciół”.
Jak kochać człowieka, który nas zranił? Jak życzyć dobra komuś, kto sprawił nam cierpienie? Jak modlić się za osobę, przez którą płakaliśmy?
Święty Franciszek nie usuwa tej trudności. Nie udaje, że miłość do nieprzyjaciół jest łatwa. Przeciwnie – pomaga nam zrozumieć, co Jezus miał na myśli.
„Ten bowiem rzeczywiście kocha swego nieprzyjaciela, kto nie boleje nad doznawaną krzywdą, lecz dla miłości Bożej smuci się grzechem jego duszy. I czynem okazuje mu miłość.”
Franciszek nie mówi, że mamy udawać, iż nic się nie stało. Nie mówi, że krzywda przestaje być krzywdą. Nie mówi, że nie wolno nam cierpieć. Ból jest realny. Łzy są realne. Zranienie jest realne.
Ale święty z Asyżu zaprasza nas, byśmy zrobili jeszcze jeden krok. Krok dalej niż własne cierpienie. Krok w stronę serca drugiego człowieka.
Najczęściej, gdy ktoś nas krzywdzi, cała nasza uwaga skupia się na tym, co dzieje się w nas. Myślimy o swoim bólu, swoim rozczarowaniu, swojej stracie. To naturalne. Tak reaguje ludzkie serce.
Franciszek proponuje jednak spojrzenie głębsze – skok na głęboką wodę. Mówi: spójrz także na tego, kto cię zranił. Zobacz, co dzieje się z jego duszą. Zobacz człowieka, który przez swoje słowa, czyny, złość, pychę czy egoizm oddala się od Boga. Zobacz kogoś, kto być może nie rozumie, ile zła wyrządza. Zobacz człowieka, który bardziej niż twojego gniewu potrzebuje Bożego miłosierdzia.
To nie oznacza zgody na zło.
To nie oznacza rezygnacji ze sprawiedliwości.
To nie oznacza pozwalania na dalsze krzywdy.
Oznacza natomiast, że nie zatrzymujemy się na poziomie urazy. Próbujemy spojrzeć oczami Chrystusa. A Chrystus, wisząc na krzyżu powiedział: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią”.
Jezus widział swój ból. Ale widział także zagubienie tych, którzy Go krzywdzili.
I właśnie do takiego spojrzenia zaprasza nas Franciszek.
Jakże to trudne.
Gdy ktoś nas oczernia, trudno myśleć o jego duszy. Gdy ktoś nas oszukuje, trudno martwić się o jego dobro. Gdy ktoś rani nas lub naszych bliskich, naturalnym odruchem jest obrona, żal, a czasem nawet pragnienie odwetu.
Dlatego Franciszek nie mówi o uczuciu. Mówi o decyzji.
Miłość do nieprzyjaciół nie zaczyna się od tego, że nagle przestajemy odczuwać ból. Zaczyna się od chwili, gdy mimo bólu zaczynamy pragnąć dobra dla drugiego człowieka.
Od modlitwy, której nie mamy ochoty odmówić.
Od odmowy pielęgnowania nienawiści.
Od życzenia komuś zbawienia, choć łatwiej byłoby życzyć mu porażki.
Od małego aktu życzliwości tam, gdzie świat podpowiada zemstę.
W Roku Świętego Franciszka warto spróbować zrobić ten pierwszy krok.
Nie od razu przebaczyć wszystko. Nie udawać, że nie boli. Ale zatrzymać się i zapytać: Czy w tej sytuacji jest miejsce, by spojrzeć dalej niż na własną krzywdę? Czy potrafię dostrzec, że człowiek, który mnie zranił, jest kimś, za kogo Chrystus również oddał życie? Czy potrafię pomodlić się o dobro dla niego i o jego zbawienie?
To nie jest droga łatwa. To jest droga Ewangelii.
Święty Franciszek przypomina nam, że prawdziwa miłość zaczyna się tam, gdzie kończy się zwykła ludzka sprawiedliwość. Kochać przyjaciół potrafi prawie każdy. Kochać nieprzyjaciół potrafią tylko ci, którzy pozwalają, żeby serce Chrystusa biło w nich samych.
Jest to droga trudna, ale piękna, bo prowadząca ku świętości.
Panie Jezu, Ty znałeś smak odrzucenia, niesprawiedliwości i krzywdy. Ty także doświadczyłeś bólu zadanego przez ludzi. Naucz mnie nie zatrzymywać się jedynie na własnym cierpieniu. Daj mi łaskę spojrzenia na tych, którzy mnie ranią, Twoimi oczami. Gdy trudno mi przebaczyć, pomóż mi przynajmniej modlić się o ich dobro. Gdy rodzi się we mnie gniew, przypominaj mi, że Ty pragniesz zbawienia każdego człowieka. Spraw, abym nie odpowiadał złem na zło, ale starał się zwyciężać zło dobrem. Niech moje serce, choć zranione, pozostanie otwarte na miłość. Amen.
Paulina Wysocka
ZOBACZ TEŻ:
1. #FranciszkańskieZamyślenie [1]: „Póki mamy czas, czyńmy dobrze!” Franciszkańska lawina dobra
2. #FranciszkańskieZamyślenie [2]: Ewangelia głoszona życiem
3. #FranciszkańskieZamyślenie [3]: Franciszkańskie ubóstwo dla każdego
4. #FranciszkańskieZamyślenie [4]: Być narzędziem pokoju
5. #FranciszkańskieZamyślenie [5]: O franciszkańskim poczuciu wartości
6. #FranciszkańskieZamyślenie [6]: Dobro, które nie szuka oklasków
7. #FranciszkańskieZamyślenie [7]: Nie mam nic, dlatego mam wszystko
8. #FranciszkańskieZamyślenie [8]: Mniej narzekania, więcej życzliwości
9. #FranciszkańskieZamyślenie [9]: Dwie łaski zmieniające życie
10. #FranciszkańskieZamyślenie [10]: Franciszku, dlaczego za Tobą? O pokorze, która zmienia wszystko
11. #FranciszkańskieZamyślenie [11]: Franciszkańska prostota (głupota?)
12. #FranciszkańskieZamyślenie [12]: O oswajaniu wilków
13. #FranciszkańskieZamyślenie [13]: Tajemnica szczęścia, czyli traktat o radości doskonałej
14. #FranciszkańskieZamyślenie [14]: Pokój i dobro!
15. #FranciszkańskieZamyślenie [15]: „Franciszku, odbuduj mój Kościół”
16. #FranciszkańskieZamyślenie [16]: Kazanie bez słów
17. #FranciszkańskieZamyślenie [17]: Spotkanie z trędowatym
18. #FranciszkańskieZamyślenie [18]: Komu lepiej służyć, Panu czy słudze?
19. #FranciszkańskieZamyślenie [19]: O budowaniu mostów
20. #FranciszkańskieZamyślenie [20]: O pracy, która jest drogą do nieba
21. #FranciszkańskieZamyślenie [21]: O tym, jak widzi mnie Bóg
22. #FranciszkańskieZamyślenie [22]: Miłość nie jest kochana!
23. #FranciszkańskieZamyślenie [23]: Kto sądzi, ten błądzi
24. #FranciszkańskieZamyślenie [24]: Mniej znaczy więcej
25. #FranciszkańskieZamyślenie [25]: Niech Pan obdarzy cię pokojem
26. #FranciszkańskieZamyślenie [26]: Jak piękny jest Pan!
27. #FranciszkańskieZamyślenie [27]: Metoda małych kroków
27. #FranciszkańskieZamyślenie [28]: Kochaj bliźniego, jak siebie samego
Napisane przez: ryszardk
Franciszkanie lektura duchowa Rok Świętego Franciszka Św. Franciszek
© Radio Niepokalanów — Znamy drogę do nieba | ul. O. Maksymiliana Kolbego 5, 96-515 Teresin | tel. 22 473 05 60