#FranciszkańskieZamyślenie [24]: Mniej znaczy więcej

„Ja, maluczki Franciszek, pragnę naśladować życie i ubóstwo najwyższego Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Najświętszej Matki i wytrwać w nim aż do końca” [Ostatnia wola napisana dla św. Klary].

Gdy słyszymy o ubóstwie św. Franciszka, najczęściej myślimy o jego zniszczonym habicie, braku pieniędzy czy życiu bez własności. Tymczasem dla Biedaczyny z Asyżu ubóstwo było czymś znacznie głębszym. Nie chodziło jedynie o wyrzeczenie się rzeczy. Chodziło o wolność serca.

Franciszek doskonale rozumiał słowa Jezusa skierowane do bogatego młodzieńca: „Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz, i rozdaj ubogim” (Mt 19,21). Wiedział, że Chrystus nie wypowiedział ich przypadkiem ani nie były one przeznaczone wyłącznie dla kilku wybranych osób. Było to zaproszenie do życia w całkowitym zaufaniu Bogu. Gdy Franciszek usłyszał te słowa Ewangelii, z radością odkrył, że właśnie tego szukał całe życie. Ubóstwo stało się jego znakiem rozpoznawczym. Zyskał przydomek „Poverino” czyli Biedaczyna i mawiał, że poślubił Panią Biedę.

A my? Większość z nas omija ten fragment Ewangelii. Uspokajamy sumienie, tłumacząc sobie, że przecież nie chodzi o nas, że dziś są inne czasy, że trzeba zabezpieczyć przyszłość swoją i swoich bliskich. Że to przecież nie do nas, tylko do bogatego młodzieńca Jezus skierował te słowa. Tymczasem warto zadać sobie pytanie: dlaczego te słowa budzą w nas taki niepokój? Dlaczego tak trudno rozstawać się z rzeczami dla Jezusa?

Być może dlatego, że w głębi serca pokładamy w nich większą nadzieję, niż chcielibyśmy przyznać. Liczymy na to, że kolejny zakup poprawi nam humor, że większy dom da poczucie bezpieczeństwa, że nowy samochód przyniesie satysfakcję, a kolejne przedmioty uczynią nasze życie pełniejszym.

Świat nieustannie powtarza nam tę samą obietnicę: „Będziesz szczęśliwy, gdy będziesz miał więcej”. Więcej pieniędzy, więcej rzeczy, więcej możliwości, więcej doświadczeń. Problem w tym, że ta obietnica nigdy się nie spełnia. Bo człowiek nie potrafi nasycić swojego serca rzeczami. Gdy zdobywa jedną, natychmiast zaczyna pragnąć następnej. Lepszej. Nowszej. Droższej. Bardziej modnej.

To pułapka, w którą łatwo wpaść, a jeszcze trudniej się z niej wydostać.

Świadectwem zupełnie innej drogi jest życie Alicji Lenczewskiej. Po swoim nawróceniu zaczęła stopniowo oddawać to, do czego była przywiązana. Nie tylko pieniądze czy wartościowe przedmioty. Rezygnowała także z rzeczy, które dawały jej przyjemność i zajmowały serce. Telewizor, dewizy, kolekcje przeźroczy z podróży, kolejne wyjazdy, a nawet samotne spacery nad morzem. Nie dlatego, że były złe. Dlatego, że chciała, by pierwsze miejsce w jej życiu należało wyłącznie do Boga.

To właśnie jest istota franciszkańskiego ubóstwa. Nie chodzi o pogardę dla świata ani o udowadnianie sobie własnej surowości. Nie chodzi też o nowe wyzwanie: kto potrafi mieć mniej. Chodzi o pytanie: czy potrafię żyć bez tego? Czy moje serce pozostaje wolne? Czy potrafię zrezygnować z tego dla Jezusa?

Ubóstwo zewnętrzne ma sens tylko wtedy, gdy prowadzi do ubóstwa duchowego. Można przecież nie posiadać wiele, a jednocześnie być całkowicie zniewolonym przez zazdrość, porównywanie się z innymi czy nieustanne marzenia o bogactwie. Można też posiadać wiele, a pozostawać człowiekiem wolnym, gotowym oddać wszystko, gdy zażąda tego Bóg.

„Gdzie jest ubóstwo z radością, tam nie ma ani chciwości, ani skąpstwa” – pisze św. Franciszek.

Franciszek wybrał ubóstwo, ponieważ odkrył największy skarb. Kto znalazł Chrystusa, ten już nie musi kurczowo trzymać się rzeczy. Wie, że prawdziwe bezpieczeństwo nie znajduje się na koncie bankowym, w szafie pełnej ubrań czy w kolejnych zakupach. Znajduje się w Bogu.

Dlatego warto od czasu do czasu zrobić rachunek sumienia ze swoich przywiązań. Nie tylko z grzechów, ale także z tego, bez czego – jak nam się wydaje – nie potrafimy żyć. Co zajmuje moje myśli? Co daje mi poczucie wartości? Co najbardziej boję się stracić?

Być może właśnie tam kryje się nasze największe zniewolenie.

Święty Franciszek pokazuje, że człowiek naprawdę bogaty to nie ten, który wiele posiada, lecz ten, który niewiele potrzebuje. Taki człowiek jest wolny. Nic nie musi udowadniać. Niczego nie musi kurczowo bronić. Wie, że wszystko, co ma, jest darem Boga.

A wolność jest jednym z najpiękniejszych owoców ubóstwa. I największym bogactwem, jakie możemy zdobyć na ziemi.

Może więc w Roku Świętego Franciszka warto postawić sobie jedno proste pytanie: z czego mógłbym zrezygnować, aby zrobić więcej miejsca dla Boga?

Bo tylko serce ubogie może zostać całkowicie napełnione Jego obecnością.

Paulina Wysocka


ZOBACZ TEŻ:
1. #FranciszkańskieZamyślenie [1]: „Póki mamy czas, czyńmy dobrze!” Franciszkańska lawina dobra
2. #FranciszkańskieZamyślenie [2]: Ewangelia głoszona życiem
3. #FranciszkańskieZamyślenie [3]: Franciszkańskie ubóstwo dla każdego
4. #FranciszkańskieZamyślenie [4]: Być narzędziem pokoju
5. #FranciszkańskieZamyślenie [5]: O franciszkańskim poczuciu wartości
6. #FranciszkańskieZamyślenie [6]: Dobro, które nie szuka oklasków
7. #FranciszkańskieZamyślenie [7]: Nie mam nic, dlatego mam wszystko
8. #FranciszkańskieZamyślenie [8]: Mniej narzekania, więcej życzliwości
9. #FranciszkańskieZamyślenie [9]: Dwie łaski zmieniające życie
10. #FranciszkańskieZamyślenie [10]: Franciszku, dlaczego za Tobą? O pokorze, która zmienia wszystko
11. #FranciszkańskieZamyślenie [11]: Franciszkańska prostota (głupota?)
12. #FranciszkańskieZamyślenie [12]: O oswajaniu wilków
13. #FranciszkańskieZamyślenie [13]: Tajemnica szczęścia, czyli traktat o radości doskonałej
14. #FranciszkańskieZamyślenie [14]: Pokój i dobro!
15. #FranciszkańskieZamyślenie [15]: „Franciszku, odbuduj mój Kościół”
16. #FranciszkańskieZamyślenie [16]: Kazanie bez słów
17. #FranciszkańskieZamyślenie [17]: Spotkanie z trędowatym
18. #FranciszkańskieZamyślenie [18]: Komu lepiej służyć, Panu czy słudze?
19. #FranciszkańskieZamyślenie [19]: O budowaniu mostów
20. #FranciszkańskieZamyślenie [20]: O pracy, która jest drogą do nieba
21. #FranciszkańskieZamyślenie [21]: O tym, jak widzi mnie Bóg
22. #FranciszkańskieZamyślenie [22]: Miłość nie jest kochana!
23. #FranciszkańskieZamyślenie [23]: Kto sądzi, ten błądzi