#FranciszkańskieZamyślenie [14]: Pokój i dobro!
„Pokój i dobro!” – To jedno z najbardziej rozpoznawalnych franciszkańskich pozdrowień. Proste słowa, a jednocześnie niezwykłe przesłanie dla świata. Dziś, gdy tak bardzo pragniemy pokoju i dobra, warto zatrzymać się nad tym, co naprawdę znaczy.
POKÓJ
Często myślimy, że pokój zaczyna się w wielkich salach obrad, gabinetach polityków, podczas międzynarodowych rozmów i podpisywanych porozumień. A przecież prawdziwy pokój rodzi się znacznie wcześniej — w sercu człowieka.
Bo jak ma być pokój na świecie, jeśli nie ma go we mnie? Jeśli noszę w sobie gniew, niepokój, pretensję, ciągły pośpiech i brak zgody? Święty Franciszek wiedział, że pokój to nie tylko brak wojny. Jest stanem serca. Umiejętnością życia w zgodzie — z Bogiem, z drugim człowiekiem i z samym sobą.
Może więc droga do pokoju na ziemi zaczyna się od bardzo małych kroków: od przebaczenia, od cierpliwości, od pojednania, od spokojnego słowa zamiast gniewu. Gdyby każdy człowiek troszczył się o pokój własnego serca, świat naprawdę wyglądałby inaczej.
DOBRO
A dobro? Ono także zaczyna się bardzo blisko. Nie gdzieś daleko, nie „kiedyś”, nie w wielkich czynach dostępnych wyłącznie nielicznym. Zaczyna się we mnie.
Jesteśmy na tej ziemi po coś więcej niż tylko po to, by przez nią przejść. Może naszym zadaniem jest zostawić świat choć trochę lepszym, niż go zastaliśmy? Tak, by po naszym życiu zostało jakieś konkretne dobro. By nasze życie wydało owoce. To brzmi pięknie — ale czasem także trudno i bardzo ambitnie.
Bo jak zmienić świat?
Może nie trzeba zaczynać od wielkich planów. Może wystarczy powiedzieć sobie: dziś zrobię coś dobrego dla drugiego człowieka. Cokolwiek.
Otworzę drzwi sąsiadce. Pomogę ponieść zakupy. Uśmiechnę się do kogoś zmęczonego. Powiem komplement. Zadzwonię do samotnej osoby. Wysłucham. Zatrzymam się.
To wydaje się małe. A jednak właśnie z takich drobnych gestów buduje się dobro świata.
I co ciekawe — dobro wraca. Daje niezwykłą satysfakcję, lekkość serca i radość, której nie da się kupić ani zaplanować.
Może właśnie o to chodziło świętemu Franciszkowi, gdy mówił: „Pokój i dobro!” — zacznij od siebie. A świat powoli zacznie się zmieniać na lepsze.
ZAKOŃCZENIE
Pewien człowiek zapytał kiedyś mędrca:
— Jak zmienić świat na lepsze? Jest tyle zła, tyle wojen, przemocy, niepokoju…
Mędrzec zapalił małą świecę i podał ją rozmówcy.
— Nie rozświetlisz całej ziemi naraz — powiedział. — Ale możesz sprawić, że tam, gdzie stoisz, będzie mniej ciemności.
Może właśnie o tym przypominają słowa świętego Franciszka: „Pokój i dobro!”. Nie naprawisz całego świata sam. Ale możesz sprawić, że komuś dziś będzie spokojniej i trochę jaśniej.
To co? Spróbujemy razem? Zróbmy codziennie jedną rzecz, malutką – dla pokoju i dobra.
Paulina Wysocka
ZOBACZ TEŻ:
1. #FranciszkańskieZamyślenie [1]: „Póki mamy czas, czyńmy dobrze!” Franciszkańska lawina dobra
2. #FranciszkańskieZamyślenie [2]: Ewangelia głoszona życiem
3. #FranciszkańskieZamyślenie [3]: Franciszkańskie ubóstwo dla każdego
4. #FranciszkańskieZamyślenie [4]: Być narzędziem pokoju
5. #FranciszkańskieZamyślenie [5]: O franciszkańskim poczuciu wartości
6. #FranciszkańskieZamyślenie [6]: Dobro, które nie szuka oklasków
7. #FranciszkańskieZamyślenie [7]: Nie mam nic, dlatego mam wszystko
8. #FranciszkańskieZamyślenie [8]: Mniej narzekania, więcej życzliwości
9. #FranciszkańskieZamyślenie [9]: Dwie łaski zmieniające życie
10. #FranciszkańskieZamyślenie [10]: Franciszku, dlaczego za Tobą? O pokorze, która zmienia wszystko
11. #FranciszkańskieZamyślenie [11]: Franciszkańska prostota (głupota?)
12. #FranciszkańskieZamyślenie [12]: O oswajaniu wilków
13. #FranciszkańskieZamyślenie [13]: Tajemnica szczęścia, czyli traktat o radości doskonałej

