#FranciszkańskieZamyślenie [11]: Franciszkańska prostota (głupota?)
Dziś chciałabym opowiedzieć Wam o jednym z pierwszych i najukochańszych towarzyszy św. Franciszka. Biedaczyna z Asyżu cenił go tak bardzo, że mawiał, iż chciałby mieć cały las takich jałowców. Mowa bowiem o bracie Jałowcu, znanym z radykalnej pokory, prostoty serca, oddania ubóstwu i miłości do Stwórcy. Jest osobową ilustracją franciszkańskiej prostoty. Był tak prosty i dosłowny w rozumieniu wiary i jej nakazów, a także tego o czym nauczał św. Franciszek, że jego zachowanie było czasami dla otoczenia niezrozumiałe, szalone czy wręcz głupie.
Gdy widział kogoś głodnego – oddawał mu swoje jedzenie. Klasztorne także. Wkrótce spiżarnia braci była zupełnie pusta.
Gdy spotykał nagiego, oddawał mu swoje ubranie.
Gdy napadali go zbójcy, dobrowolnie i z życzliwością oddawał im wszystko co miał.
Z pokorą znosił zniewagi, z radością przyjmował upomnienia, z otwartością przyjmował każdego.
Brat Jałowiec był też nazywany pogromcą szatana. Dlaczego? Jego pokora, prostota i brak przywiązania do CZEGOKOLWIEK sprawiały, że czart nie mógł go kusić, bo nie miał się do czego „przyczepić”, a to czyniło go niezwyciężonym w duchowych zmaganiach.
Sam Franciszek mówił o nim: „Ten będzie dobrym bratem mniejszym, kto tak przezwycięży siebie i świat, jak brat Jałowiec.”
Czy jednak łatwo – zwłaszcza dziś – być bratem Jałowcem?
Żyjemy w świecie, który uczy nas ostrożności zamiast ufności, kalkulacji zamiast prostoty i „rozsądnych kompromisów” zamiast radykalizmu serca. Wiele razy słyszymy, że wiara powinna być „dostosowana do współczesnych realiów”, „niewyolbrzymiana”, a nawet „prywatna”. I powoli zaczynamy się na to zgadzać. Niby niewinnie. Dla świętego spokoju. W imię tolerancji.
Boimy się być jak brat Jałowiec.
Boimy się tej dosłowności Ewangelii, która nie zostawia miejsca na półśrodki, półprawdy, połowiczne rozwiązania. Łatwiej powiedzieć, że „trzeba pomagać mądrze”, niż po prostu się podzielić. Łatwiej zostawić symboliczne puste miejsce przy wigilijnym stole, niż naprawdę otworzyć drzwi komuś, kto mógłby je zająć. Łatwiej tylko mówić o miłości bliźniego, niż narazić się na niezrozumienie, śmieszność czy niewygodę.
A przecież Ewangelia nie jest metaforą, ale żywym Słowem, wołaniem samego Boga. Jest zaproszeniem do życia, które często wygląda… głupio w oczach świata.
Może właśnie dlatego tak rzadko widzimy dziś „braci Jałowców”. Bo ich postawa obnaża nasze lęki. Pokazuje, jak bardzo jesteśmy przywiązani – do rzeczy, opinii innych, własnego komfortu, poczucia bezpieczeństwa, świętego spokoju. A tam, gdzie jest przywiązanie, tam zawsze znajdzie się przestrzeń dla lęku. I tam też łatwo o ustępstwa.
Prostota uwalnia.
Człowiek, który nie ma nic „na własność” – nawet własnego wizerunku w oczach innych – staje się wewnętrznie wolny. Nie musi niczego udowadniać. Nie musi się bronić. Nie musi się bać, że coś straci. Może kochać bez kalkulacji i dawać bez zabezpieczeń.
To właśnie ta wolność była siłą brata Jałowca. I to ona czyniła go „nie do pokonania”.
Dziś często próbujemy pogodzić ogień z wodą – Ewangelię z wygodą, radykalizm z ostrożnością, wiarę z lękiem przed opinią świata. Ale taka mieszanka odbiera nam pokój. Bo serce stworzone do prawdy nie potrafi żyć w półprawdach.
„Nie jesteśmy z tego świata” – to zdanie nie jest poetycką przenośnią. To rzeczywistość. Jeśli naprawdę należymy do Boga, nie do świata, to nasze życie będzie czasem niezrozumiałe, może nawet wyśmiane. Tak jak było niezrozumiałe życie brata Jałowca.
Ale może właśnie o to chodzi.
Może prostota wiary nie polega na tym, żeby wszystko było łatwe i oczywiste, ale na tym, żeby było prawdziwe – bez udawania, bez strachu, bez ciągłego oglądania się na innych.
Bo tylko taka wiara ma w sobie moc.
I tylko taka naprawdę wyzwala.
Dlatego nie bój się być głupim, bo „Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał to, co niemocne, aby mocnych poniżyć (1 Kor 1, 27)”.
Paulina Wysocka
ZOBACZ TEŻ:
1. #FranciszkańskieZamyślenie [1]: „Póki mamy czas, czyńmy dobrze!” Franciszkańska lawina dobra
2. #FranciszkańskieZamyślenie [2]: Ewangelia głoszona życiem
3. #FranciszkańskieZamyślenie [3]: Franciszkańskie ubóstwo dla każdego
4. #FranciszkańskieZamyślenie [4]: Być narzędziem pokoju
5. #FranciszkańskieZamyślenie [5]: O franciszkańskim poczuciu wartości
6. #FranciszkańskieZamyślenie [6]: Dobro, które nie szuka oklasków
7. #FranciszkańskieZamyślenie [7]: Nie mam nic, dlatego mam wszystko
8. #FranciszkańskieZamyślenie [8]: Mniej narzekania, więcej życzliwości
9. #FranciszkańskieZamyślenie [9]: Dwie łaski zmieniające życie
10. #FranciszkańskieZamyślenie [10]: Franciszku, dlaczego za Tobą? O pokorze, która zmienia wszystko

