Duszogranie: O wdzięczności za to, co się ma [REFLEKSJA]
Duszogranie, czyli o tym, CO MI W DUSZY GRA? – literatura, film, ciekawy człowiek, etc. Malwina Szymańska. Zapraszam!
Ku rozwadze! Bł. Bronisław Markiewicz (1842 – 1912), patron 30 stycznia daje nam taki przykład na życie. Oto wycinki z jego biografii:
📍 „Gdy Bronek miał cztery lata wybuchło powstanie chłopskie, nazywane rzezią galicyjską (1846 r.). Być może niektóre tragiczne obrazy i opowiadania o tych zdarzeniach zapadły w jego dziecięcą pamięć. Ale na pewno zapamiętał biedę w domu. Przez długi czas, z powodu klęski nieurodzaju, panował taki głód, że – jak sam opowiadał – mama przygotowywała im do jedzenia placki z perzu… Doświadczył biedy.
📍 Do szkoły elementarnej chodził w Pruchniku. Już wtedy odznaczał się wielką wrażliwością na potrzeby innych. Kiedyś wrócił ze szkoły zapłakany z… głodu. Według relacji jego siostry – mama zapytała go: – Czy nie dałam ci pieniędzy na bułkę? – Tak, dałaś – odpowiedział – ale spotkałem biednego i dałem mu wszystko, co miałem, bo on też był głodny…”
📍 „Przejmujące świadectwo o ks. Markiewiczu dał jego uczeń z seminarium duchownego – ks. kan. Władysław Sarna podczas mszy żałobnej po śmierci ks. Bronisława w 1912 roku: Odbywał ks. Markiewicz w Harcie pieszo długie podróże do oddalonych wiosek i przysiółków, aby uczyć dzieci katechizmu; w czasie takich przechadzek porą zimową odmrażał nogi i ręce; po powrocie zaspokajał głód kawałkiem chleba i wodą; sypiał na desce; po całodziennej pracy wstępował do kościoła na długie rozmowy z Panem Jezusem w Przenajświętszym Sakramencie, a gdy kościół zastał zamknięty, klękał przed drzwiami, często na śniegu i tak odprawiał swoją dzienną adorację… Z jego inicjatywy proboszcz wybudował kaplice w miejscowościach: Szklary, Lipnik i Bachorzec. Dziś są tam parafie.”

