Archidiecezja Łódzka: rozpoczęła się peregrynacja relikwii św. Teresy od Dzieciątka Jezus oraz jej świętych rodziców

W archidiecezji łódzkiej rozpoczęła się peregrynacja relikwii św. Teresy od Dzieciątka Jezus oraz jej świętych rodziców — Ludwika i Zelii Martin. Relikwie zostały uroczyście wprowadzone do kościoła klasztornego Sióstr Karmelitanek Bosych w Łodzi.

Tekst/Fot. Joanna Popławska – Niedziela Łódzka

Mszy św. przewodniczył o. Krzysztof Wesołowski OCD, przeor klasztoru i proboszcz parafii oo. Karmelitów w Łodzi. Eucharystię koncelebrował ks. dr Tomasz Liszewski, rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi. W uroczystości uczestniczyli także ojcowie karmelici, siostry zakonne oraz licznie zgromadzeni wierni. Kaplica nie pomieściła wszystkich uczestników, którzy przybyli, by modlić się przy relikwiach świętej z Lisieux i jej rodziców.

— Przed każdą peregrynacją zastanawiam się, czy przyjdą ludzie. Ale św. Tereska z Lisieux zawsze gromadzi sporo osób. Ona jest niezawodna — mówił o. Krzysztof Wesołowski OCD, witając uczestników uroczystości.

W homilii kaznodzieja przypomniał, że poznanie Boga jest możliwe dzięki łasce i objawieniu, które dokonuje się przez Jezusa Chrystusa. Wskazał, że św. Teresa oraz jej rodzice są świadkami wiary przeżywanej w codzienności. — Nazywam ich świętymi codzienności. Rodzice św. Teresy są mistrzami codzienności — mówił o. Wesołowski.

Podkreślił, że każdy człowiek został stworzony na obraz i podobieństwo Boga, a jego zadaniem jest ukazywanie Chrystusa innym poprzez własne życie. — Chrystus nam objawia Boga, kim jest i jaki jest, a ja mam innym objawiać, kim i jaki jest Chrystus. Inni poznają Jezusa Chrystusa, patrząc na mnie.

W dalszej części homilii o. Krzysztof zwrócił uwagę na świadectwo małżeńskiej miłości Ludwika i Zelii Martin. Przypomniał, że w swojej codziennej korespondencji małżonkowie nie bali się wyrażać wzajemnej miłości. — Czy my używamy takiego języka na co dzień? Czy może zapomnieliśmy zupełnie? — pytał, zachęcając do powrotu do prostych gestów i słów miłości.

Kaznodzieja przypomniał również słowa św. Jana Apostoła: „Bóg jest miłością”. Zauważył, że skoro człowiek został stworzony na obraz i podobieństwo Boga, jest wezwany do tego, by miłością odpowiadać na miłość Boga i stawać się świadkiem Chrystusa dla innych. — Potrafimy się etykietować, potrafimy sobie najmniejsze rzeczy wyrzucać, potrafimy się o byle co kłócić, a po prostu zapominamy o tym, aby sobie powiedzieć: kocham cię — mówił.

O. Wesołowski podkreślił także, że Bóg nie patrzy na człowieka wyłącznie przez pryzmat jego grzechów i słabości. — Bóg nie patrzy na nasze małości, nie patrzy na nasze grzechy. Patrzy na to, że w Jego oczach jestem dobry i bardzo dobry — przypomniał.

Na zakończenie zachęcił, aby czas peregrynacji przeżywać w ciszy i modlitwie. — Moja osobista prośba jest taka, żeby wykorzystać ten czas. Nie —będzie to nawiedzenie przegadane, tylko będzie to nawiedzenie w ciszy — powiedział.

Relikwie św. Teresy od Dzieciątka Jezus oraz jej świętych rodziców będą nawiedzać kolejne miejsca archidiecezji łódzkiej:

24-25 lipca — kościół Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Łodzi przy ul. Zgierskiej;
25 lipca — kaplica Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus przy ul. Złocieniowej;
26-27 lipca — kościół św. Teresy i św. Jana Bosko w Łodzi przy ul. Kopcińskiego;
27-28 lipca — parafia Miłosierdzia Bożego w Bełchatowie.

Tekst/Fot. Joanna Popławska – Niedziela Łódzka