85 lat temu ojciec M. Kolbe dobrowolnie zgłosił się na śmierć
85 lat temu, 29 lipca 1941 r. o. Maksymilian Kolbe w niemieckim obozie Auschwitz zgłosił się dobrowolnie na śmierć, ratując życie Franciszka Gajowniczka.
📍Z ust o. Maksymiliana padły wówczas znamienne słowa „Jestem księdzem katolickim, jestem stary, CHCĘ UMRZEĆ ZA NIEGO, on ma żonę i dzieci.”
📍Parę tygodni przed tą decyzją, również w Auschwitz, o. Maksymilian wypowiedział najbardziej chyba kojarzone z nim słowa (do współwięźnia Józefa Stemlera): „Nienawiść nie jest siłą twórczą. Siłą twórczą jest miłość”.
📍Franciszek Gajowniczek przeżył wojnę. Zmarł w 1995 r., w wieku 94 lat. Spoczywa na cmentarzu oo. franciszkanów w Niepokalanowie.
📍O. Maksymilian zmarł w bunkrze głodowym 14 sierpnia 1941 r. Przeżył 47 lat.
Poniżej „dźwiękowe” wspomnienie Franciszka Gajowniczka. Na zdjęciu – z żoną w Niepokalanowie.

